|
Wygląd zewnętrzny jest wizytówką każdego kandydata. Tak jak produkt mający nieciekawe opakowanie nie sprawia na nikim wrażenia, tak też dobrze dobrane słowa bez odpowiedniej oprawy wizualnej są praktycznie bezwartościowe. Amerykańscy naukowcy udowodnili, że wizerunek polityka składa się w 7-9 proc. z treści jego wypowiedzi, natomiast aż w 52 proc. z prezencji wizualnej (tj. ubiór, język ciała). Pozostałe 38-40 proc. to wyrazistość i poprawność używanej mowy. Na polskiej arenie politycznej można znaleźć wiele przykładów zarówno umiejętnego jak i niewłaściwego stosowania zasad public relations w zakresie autoprezentacji.
Uważa się, że nie tylko szata zdobi polityka. Z drugiej strony jednak prowizoryczny ubiór niedostosowany do okoliczności może zaszkodzić kandydatowi. Osobie, która nie potrafi zaprezentować się przed wyborcami o wiele trudniej jest odnieść sukces w polityce. Dlatego też ważne jest odpowiednie zaadaptowanie ubioru do sytuacji, w jakiej ma się znaleźć kandydat. Dobór odpowiedniego stroju to okazanie wiarygodności polityka oraz jego szacunku dla wyborców. Nie przystoi osobie publicznej pokazywać się w nie wyprasowanym ubraniu, czy ze śladami nieprzespanej nocy. Wiarygodny polityk powinien zawsze wyglądać na świeżego, wypoczętego i gotowego do działania. Brak troski o swój image może powodować, że dany kandydat nie zapisze się pozytywnie w pamięci wyborców. Dbanie o siebie i swój wygląd należy wpisać na stałe w zakres obowiązków polityka. Powinien on pamiętać, że nie reprezentuje wyłącznie siebie, lecz przede wszystkim swoich wyborców.
DOBÓR WŁAŚCIWEJ GARDEROBY
Bardzo dużo oficjalnych uroczystości lub spotkań wymaga dopasowania stosownego do okoliczności ubioru. Należy wtedy założyć „strój nieformalny” (wg protokołu dyplomatycznego za „strój formalny” uważa się np. frak lub długą suknię). Strój nieformalny zatem to tzw. ubranie wyjściowe. Dla panów jest to garnitur i krawat, dla pań krótka sukienka sięgająca kolan, albo kostium ze spodniami lub ze spódnicą. Mile są tu widziane kolory, takie jak czerń i granat. Podkreślają one siłę, pewność siebie i odpowiedzialność. Mimo wszystko specjaliści od PR za kolor polityków uważają barwę ciemnoszarą. Poprawia ona komunikację, a także oznacza otwarcie na pozbawioną emocji, merytoryczną rozmowę. Warto mieć na uwadze także to, że nie wszędzie pasuje elegancki garnitur lub kostium. Wytrawny polityk nie założy takiego ubioru na festyny i pikniki wyborcze, festiwale bądź imprezy sportowe. Dla takich sytuacji zarezerwowane są stroje weekendowe, czyli starannie dobrane kolorowe marynarki, koszule, swetry, koszulki polo, a nawet spodnie blue jeans. Umożliwiają one swobodne poruszanie się, dają poczucie wygody, a co najważniejsze pozwalają na zmniejszenie dystansu pomiędzy politykiem a elektoratem. Przyszli wyborcy odbierają tak ubranych polityków jako „swoich ludzi”, którzy rozumieją ich potrzeby i nie boją się odsłonić przed nimi swojego prywatnego oblicza.
PSYCHOLOGIA WIZERUNKU
Najważniejszym elementem wyglądu zewnętrznego oprócz starannie dobranych części garderoby jest także symbolika. Biało-czerwone krawaty i zdjęcia, na których Andrzej Lepper ubrany w czerwoną koszulkę z godłem i z zakutymi w kajdanki rękami przejdą do historii polskiego marketingu politycznego. Jest wiele różnych aspektów symbolizujących emocje. Z pewnością czynnikiem wzmagającym pozytywne odbieranie wizerunku polityka jest... uśmiech. Symbolizuje on otwartość, pozytywne nastawienie do życia. Sprawia, że nie jest się postrzeganym przez wyborców jako osoba zamknięta w sobie, nieprzyjemna, nieczuła na problemy innych, lecz jako przyjaciel społeczeństwa mający zawsze życzliwy stosunek do innych. Bez wątpienia wielu polityków „wymusza” choć odrobinę uśmiechu podczas spotkań z wyborcami. Każdy gest i każdy symbol pozytywnie odbierany przez elektorat jest szansą na pozyskanie uwagi, sympatii, a być może nawet wyborczego głosu.
|